Oskarżenie wobec Rodu zostało oddalone, ale samo oskarżenie i tak było małym skandalem, co kosztowało Was - 4 pkt Wpływów i - 2 Zasobów.
Jeśli ktos ma wątpliwości jak to działa, polecam historię tego pana:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9881771,Pokojowka_dzwonila_do_swojego_chlopaka__Chciala_pieniedzy.html
http://wyborcza.pl/1,75477,9624515,Strauss_Kahn_rezygnuje_z_kierowania_MFW.html
Rozmowy handlowe prowadzone przez Maestra Savalyra pozwoliły nieco zredukować te straty +2 Zasobów.
Eventy Rodowe : Decline i Curse
W wyniku pogranicznych potyczek oraz ataków banitów, Populacja na Waszych ziemiach -1, Prawo -1 i Bogactwo -1
Orten Lugus zawitał w swoim nowym domu zanim znaleźliście statek, który zgodził się zacumować przy przystani w Wyl. Nie dostaliście zaproszenia na ślub.
Alfric Dannet w pierwszym odruchu chciał pomaszerować z armią na ziemie Haggaronów i powstrzymała go tylko Bezpośrednia interwencja Berrica Dondarriona. Berric zawitał też w Sępim Dworze informując Lorda, że Król nie życzy sobie eskalacji tego konfliktu.
Skończyło się na kilku przygranicznych potyczkach i 20 trupach.
Niestety zaangażowanie na północy, zmniejszyło obecnośc wojskową na zachodzie co ośmieliło górali do częstrzych wypadów.
Doświadczenie:
Fabi 6 (nie wyszło Ci nic)
Asia, Przemek, Paweł po 8
Punkt Chwały za Thorosa z Myr
Po punkcie przeznaczenia dla każdego.
Byłbym wdzięczny wielce za dowolną konstruktywną krytykę, która pomoże mi planować przygody w przyszłości. Najlepiej w formie komentarzy tutaj, żebym pamiętał za kilka miesięcy jak będę miał coś prowadzić, bo w archiwum gg takie rzeczy giną..
Gwoli usprawiedliwienia się w temacie tej min kampanii:
- Orten Lugus zamordował Claytona Archaya. Stał się w Waszych oczach mega podejrzanym. Ale nie zrobiliście nic, żeby te podejrzenia potwierdzić. Zajęliście się śledzeniem Dornijczyków.
- Wydobycie informacji z Claytona Archaya było trudne, ale możliwe.
- Mieliście list, który był twardym dowodem na związek Ortena Lugusa z Claytonem Archayem. Mam tu sztandarowy przypadek nagradzania graczy za niestandardowe (nieprzewidziane przez przygodę) działanie. Jedyne czego potrzebowaliście to dowolne pismo pisane ręką Ortena. Orten robił różne rzeczy. Kiedy Wy śledziliście Gennadego Shanina, Orten spotykał się z zabójcą Roga Thandersa, mordował go i chował ciało.
- Przez całą minikampanię mieliście po jednej próbie wyciągania informacji od Ortena i Marity (Orten wiedział wszystko, Marita dużo). Niestety Niklas przegrał sromotnie a Ronja również przegrała. Kolejnych prób nie było.
- Marita Lugus była widywana albo oficjalnie rodzinnie z braćmi i narzeczonym albo z Glarusem Ptekiem. Na oko ze 3 razy widzieliście ich razem. Ani razu nie widzieliście Marity samotnie z kimkolwiek innym. Minimalna próba zebrania informacji na temat Lugusów choćby u obsługi karczmy spowodowałaby wypłynięcie tej informacji.
Tyle pamiętam na śpiącego.
Mam nadzieję, że mimo wszystko grało się fajnie i jeszcze wrócimy do Westeros (jak już odpocznę od mistrzowania ;>)
sobota, 2 lipca 2011
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Czy ktoś to czyta??
Jako że na ostatnie 2 posty nie odpowiedział nikt, zareagowała 1 osoba a ostatnio zauważyłem symptomy niepamiętania poprzedniej części (a więc nieprzeczytania pamiętniczka) mam taką małą prośbę ;>
Prosiłbym, żeby każdy kto przeczyta tego posta zostawił jakiś minimalny komentarz. Może być "eeee" albo coś równie skomplikowanego.
Batem nikogo nie zapędzę, ale symptomy nieczytania cokolwiek rujnują mój zapał do pisania, więc wolałbym wiedzieć..
No i w bonusie dla czytających - XP:
Fabi 6 (w tym bonus za czytanie; niestety tylko za 1 z 2 punktowanych przygód)
Asia, Mariola 8 (w tym Asia bonus za inicjatywę)
Paweł, Przemek 12 (w tym bonus za grilla podzielony po połowie)
Dodatkowo punkt Chwały za pokonanie Sir Adhama.
Po przemyśleniu drugi punkt chwały za Grilla ( i Lisa)
Prosiłbym, żeby każdy kto przeczyta tego posta zostawił jakiś minimalny komentarz. Może być "eeee" albo coś równie skomplikowanego.
Batem nikogo nie zapędzę, ale symptomy nieczytania cokolwiek rujnują mój zapał do pisania, więc wolałbym wiedzieć..
No i w bonusie dla czytających - XP:
Fabi 6 (w tym bonus za czytanie; niestety tylko za 1 z 2 punktowanych przygód)
Asia, Mariola 8 (w tym Asia bonus za inicjatywę)
Paweł, Przemek 12 (w tym bonus za grilla podzielony po połowie)
Dodatkowo punkt Chwały za pokonanie Sir Adhama.
Po przemyśleniu drugi punkt chwały za Grilla ( i Lisa)
niedziela, 27 marca 2011
Logistyka
A w temacie organizacyjnym.
Byłoby super, gdybym dostał portrety waszych postaci do listy rodowej.
Rozważyłbym też próby zagrania do 0200. Paweł jak sądzę po krótkiej drzemce w okolicy północy spokojnie da rade (normalnie po sesji do 0300 siedzi na gg ;>. Mariolka jak sądzę przy podobnej technice też mogłaby dać radę. Jak na razie to gramy po 3h i ciężko coś zmieścić w takim czasie ..
Byłoby super, gdybym dostał portrety waszych postaci do listy rodowej.
Rozważyłbym też próby zagrania do 0200. Paweł jak sądzę po krótkiej drzemce w okolicy północy spokojnie da rade (normalnie po sesji do 0300 siedzi na gg ;>. Mariolka jak sądzę przy podobnej technice też mogłaby dać radę. Jak na razie to gramy po 3h i ciężko coś zmieścić w takim czasie ..
niedziela, 6 marca 2011
Rozmyślania starego septona
Lekka zmiana organizacyjna. Historia rodu dostała własną stronę którą będę sobie powiększał. Na głównej stronce bloga, czyli tu będę zamieszczał ogłoszenia parafialne i inne dziwactwa. Istnieje techniczna możliwość komentowania tych postów a więc i dyskutowania na ich temat do czego zachęcam.
Na początek takie moje przemyślenia po sesji. w kolejności chronologicznej.
1. Jestem prostym facetem. Jak czegoś się nie da zrobić - mówię, że się nie da. Szczególnie, jeśli wykonawca jest kompetentny. Jeśli jest trudne i czasochłonne, to tak to opisuję (albo się staram). Przykład: Tajemniczy łucznik ze szlaku był do wytropienia przy sporej dozie uporu i po paru godzinach.
Nie twierdzę, że powinniście to robić. Nie twierdzę, że byłoby to bezpieczne. Ale nie próbujcie rozumować w kierunku "Obi nas zniechęca, bo to popsuje przygodę". Umie tak to nie działa.
2. Rzeczy choć trochę istotne warto mi komunikować jasno i wyraźnie, a nie w podtekstach w dialogu. Ja nie do końca wiem co się kiełkuje w Waszych głowach. Wiele rzeczy które robicie jest dla mnie nielogiczne, bo ja wiem rzeczy których Wy nie wiecie. Odgrywanie roli jest fantastyczne, ale poza tym warto powiedzieć mi co NAPRAWDĘ chcecie osiągnąć, żebym mógł na podstawie odgrywania, waszego skilla i całej reszty świata decydować jakie są efekty Waszych starań.
3. Myśl końcowa bez związku z jakimś konkretnym wydarzeniem. Gra o Tron to zabawa w politykę. A podstawowym zasobem w polityce są sojusznicy. Mali, duzi, średni. Rycerze, kupcy, Lordowie, karczmarze i dziwki. Na pewno Lordowie bardziej niż dziwki, ale nie lekceważyłbym nikogo. Większość z Was ma Status 3, czyli tak samo jak średnio bogaty kupiec. Jesteście w Stolicy. Wielkie miasto, sporo ludzi. Nie każdy ważny NPC do was podejdzie. Czasem historia dzieje się tuż obok i trzeba samemu się tam odwrócić. Czasem trzeba wykazać inicjatywę a nie tylko reagować na wydarzenia. Być może warto wykorzystać pobyt w stolicy dla własnych celów, które trzeba sobie wymyślić. Można tu znaleźć wszystko (poza valariańskim mieczem). Panienki, ochroniarzy, sojuszników, kontakty, sprzęt, wrogów, zgon w ciemnym zaułku. Rozumiem, że postacie tworzą się w czasie grania i być może to błąd, że największa okazja Waszego życia trafia się na początku tej historii, ale tak wyszło. Przemyślałbym swoje osobiste cele i motywacje bo taka okazja może się długo nie powtórzyć.
Na początek takie moje przemyślenia po sesji. w kolejności chronologicznej.
1. Jestem prostym facetem. Jak czegoś się nie da zrobić - mówię, że się nie da. Szczególnie, jeśli wykonawca jest kompetentny. Jeśli jest trudne i czasochłonne, to tak to opisuję (albo się staram). Przykład: Tajemniczy łucznik ze szlaku był do wytropienia przy sporej dozie uporu i po paru godzinach.
Nie twierdzę, że powinniście to robić. Nie twierdzę, że byłoby to bezpieczne. Ale nie próbujcie rozumować w kierunku "Obi nas zniechęca, bo to popsuje przygodę". Umie tak to nie działa.
2. Rzeczy choć trochę istotne warto mi komunikować jasno i wyraźnie, a nie w podtekstach w dialogu. Ja nie do końca wiem co się kiełkuje w Waszych głowach. Wiele rzeczy które robicie jest dla mnie nielogiczne, bo ja wiem rzeczy których Wy nie wiecie. Odgrywanie roli jest fantastyczne, ale poza tym warto powiedzieć mi co NAPRAWDĘ chcecie osiągnąć, żebym mógł na podstawie odgrywania, waszego skilla i całej reszty świata decydować jakie są efekty Waszych starań.
3. Myśl końcowa bez związku z jakimś konkretnym wydarzeniem. Gra o Tron to zabawa w politykę. A podstawowym zasobem w polityce są sojusznicy. Mali, duzi, średni. Rycerze, kupcy, Lordowie, karczmarze i dziwki. Na pewno Lordowie bardziej niż dziwki, ale nie lekceważyłbym nikogo. Większość z Was ma Status 3, czyli tak samo jak średnio bogaty kupiec. Jesteście w Stolicy. Wielkie miasto, sporo ludzi. Nie każdy ważny NPC do was podejdzie. Czasem historia dzieje się tuż obok i trzeba samemu się tam odwrócić. Czasem trzeba wykazać inicjatywę a nie tylko reagować na wydarzenia. Być może warto wykorzystać pobyt w stolicy dla własnych celów, które trzeba sobie wymyślić. Można tu znaleźć wszystko (poza valariańskim mieczem). Panienki, ochroniarzy, sojuszników, kontakty, sprzęt, wrogów, zgon w ciemnym zaułku. Rozumiem, że postacie tworzą się w czasie grania i być może to błąd, że największa okazja Waszego życia trafia się na początku tej historii, ale tak wyszło. Przemyślałbym swoje osobiste cele i motywacje bo taka okazja może się długo nie powtórzyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)