niedziela, 27 marca 2011

Logistyka

A w temacie organizacyjnym.
Byłoby super, gdybym dostał portrety waszych postaci do listy rodowej.

Rozważyłbym też próby zagrania do 0200. Paweł jak sądzę po krótkiej drzemce w okolicy północy spokojnie da rade (normalnie po sesji do 0300 siedzi na gg ;>. Mariolka jak sądzę przy podobnej technice też mogłaby dać radę. Jak na razie to gramy po 3h i ciężko coś zmieścić w takim czasie ..

niedziela, 6 marca 2011

Rozmyślania starego septona

Lekka zmiana organizacyjna. Historia rodu dostała własną stronę którą będę sobie powiększał. Na głównej stronce bloga, czyli tu będę zamieszczał ogłoszenia parafialne i inne dziwactwa. Istnieje techniczna możliwość komentowania tych postów a więc i dyskutowania na ich temat do czego zachęcam.

Na początek takie moje przemyślenia po sesji. w kolejności chronologicznej.
1. Jestem prostym facetem. Jak czegoś się nie da zrobić - mówię, że się nie da. Szczególnie, jeśli wykonawca jest kompetentny. Jeśli jest trudne i czasochłonne, to tak to opisuję (albo się staram). Przykład: Tajemniczy łucznik ze szlaku był do wytropienia przy sporej dozie uporu i po paru godzinach.
Nie twierdzę, że powinniście to robić. Nie twierdzę, że byłoby to bezpieczne. Ale nie próbujcie rozumować w kierunku "Obi nas zniechęca, bo to popsuje przygodę". Umie tak to nie działa.

2. Rzeczy choć trochę istotne warto mi komunikować jasno i wyraźnie, a nie w podtekstach w dialogu. Ja nie do końca wiem co się kiełkuje w Waszych głowach. Wiele rzeczy które robicie jest dla mnie nielogiczne, bo ja wiem rzeczy których Wy nie wiecie. Odgrywanie roli jest fantastyczne, ale poza tym warto powiedzieć mi co NAPRAWDĘ chcecie osiągnąć, żebym mógł na podstawie odgrywania, waszego skilla i całej reszty świata decydować jakie są efekty Waszych starań.

3. Myśl końcowa bez związku z jakimś konkretnym wydarzeniem. Gra o Tron to zabawa w politykę. A podstawowym zasobem w polityce są sojusznicy. Mali, duzi, średni. Rycerze, kupcy, Lordowie, karczmarze i dziwki. Na pewno Lordowie bardziej niż dziwki, ale nie lekceważyłbym nikogo. Większość z Was ma Status 3, czyli tak samo jak średnio bogaty kupiec. Jesteście w Stolicy. Wielkie miasto, sporo ludzi. Nie każdy ważny NPC do was podejdzie. Czasem historia dzieje się tuż obok i trzeba samemu się tam odwrócić. Czasem trzeba wykazać inicjatywę a nie tylko reagować na wydarzenia. Być może warto wykorzystać pobyt w stolicy dla własnych celów, które trzeba sobie wymyślić. Można tu znaleźć wszystko (poza valariańskim mieczem). Panienki, ochroniarzy, sojuszników, kontakty, sprzęt, wrogów, zgon w ciemnym zaułku. Rozumiem, że postacie tworzą się w czasie grania i być może to błąd, że największa okazja Waszego życia trafia się na początku tej historii, ale tak wyszło. Przemyślałbym swoje osobiste cele i motywacje bo taka okazja może się długo nie powtórzyć.